Mamy wyśrubowane normy estetyczne – poprawione zdjęcia pięknych i młodych wpędziły nas w świat wiecznej młodości, pięknego ciała, z którego nie ma za bardzo ucieczki. Jest wszechobecny. W dążeniu do doskonałości nie cofamy się przed niczym, nawet przed bólem, nawet przed kosztami. Oddajemy się więc coraz powszechniej pod nóż chirurga. I coraz częściej wyjeżdża się po to z własnego kraju – na przykład z 42% turystów medycznych z Wielkiej Brytanii wyjechało z kraju właśnie na zabiegi chirurgii plastycznej. Po pierwsze – żeby obniżyć koszty. Po drugie – co istotne jest w przypadku znanych osób – żeby uniknąć aparatów ciekawskich fotoreporterów i łowców sensacji.
Do Polski pacjenci przyjeżdżają z całej Europy, przede wszystkim ze Skandynawii, Wielkiej Brytanii i Niemiec. Podróże medyczne nie są niczym nowym, ale teraz rozwijają się w wielkim tempie. Mieszkańcy bogatszych krajów nabrali zaufania do Polskich lekarzy i warunków leczenia, chwalą sobie także opiekę po zabiegach. Co więcej, wszystkie badania na temat podróży medycznych do Polski pokazują, że pacjenci bez problemu porozumiewają się z lekarzami po angielsku czy po niemiecku.




