Turyści w pogoni za pięknem

Mamy wyśrubowane normy estetyczne – poprawione zdjęcia pięknych i młodych wpędziły nas w świat wiecznej młodości, pięknego ciała, z którego nie ma za bardzo ucieczki. Jest wszechobecny. W dążeniu do doskonałości nie cofamy się przed niczym, nawet przed bólem, nawet przed kosztami. Oddajemy się więc coraz powszechniej pod nóż chirurga. I coraz częściej wyjeżdża się po to z własnego kraju – na przykład z 42% turystów medycznych z Wielkiej Brytanii wyjechało z kraju właśnie na zabiegi chirurgii plastycznej. Po pierwsze – żeby obniżyć koszty. Po drugie – co istotne jest w przypadku znanych osób – żeby uniknąć aparatów ciekawskich fotoreporterów i łowców sensacji.

Do Polski pacjenci przyjeżdżają z całej Europy, przede wszystkim ze Skandynawii, Wielkiej Brytanii i Niemiec. Podróże medyczne nie są niczym nowym, ale teraz rozwijają się w wielkim tempie. Mieszkańcy bogatszych krajów nabrali zaufania do Polskich lekarzy i warunków leczenia, chwalą sobie także opiekę po zabiegach. Co więcej, wszystkie badania na temat podróży medycznych do Polski pokazują, że pacjenci bez problemu porozumiewają się z lekarzami po angielsku czy po niemiecku.

W poszukiwaniu zdrowia

Turystyka medyczna to taki rodzaj podróżowania po świecie, który połączony jest z leczeniem. Celem podróży jest w niej szeroko pojęte poszukiwanie, uzyskiwanie opieki zdrowotnej. Z założenia poszukuje się lepszej lub tańszej opieki.

Początkowo obejmowała ona tylko leczenie uzdrowiskowe, ale obecnie jest niezwykle popularna także w zakresie innych usług medycznych – od diagnostyki po rehabilitację. Do Polski najczęściej przyjeżdżają pacjenci z Wielkiej Brytanii, Danii i Niemiec (zwłaszcza w miejscowościach blisko granicy). Po co przyjeżdżają do nas pacjenci z krajów lepiej rozwiniętych od naszego? Po diagnostykę i profilaktykę, leczenie uzdrowiskowe a także do dentystów i chirurgów plastycznych. Wybierają Polskę głównie ze względu na cenę usług.

Poza Europą Indie i Tajlandia są liderami turystyki medycznej. Podróże medyczne są bardzo powszechne – poza poszukiwaniem tańszych usług poszukiwane są też wybitnie specjalistyczne zabiegi i sposoby leczenia. Częste są podróże w poszukiwaniu lepszych warunków leczenie i rehabilitacji.

In vitro

Prawo do posiadania dzieci to jedno z fundamentalnych praw człowieka. Co jednak, gdy nie można go zrealizować? Gdy pojawiają się problemy z zajściem w ciążę czy z utrzymaniem tejże? Pragnienie posiadania własnego dziecka bywa tak przemożne, że ludzie dotknięci bezpłodnością są w stanie ponieść duże koszty psychiczne i ekonomiczne, żeby tylko doprowadzić do poczęcia dziecka. Koszty te są niemałe pod każdym względem, leczenie nie jest łatwe.

Gdy ludzie dotknięci problemami z płodnością nie znajdują pomocy we własnym kraju, decydują się na wyjazd za granicę w poszukiwaniu nowych, lepszych lub po prostu bardziej dostępnych metod leczenie bezpłodności, w tym metodą in vitro. Decyzja po podróży podejmują pacjenci, którzy nie chcą czekać albo którzy potrafią znaleźć tańsze leczenie za granicą niż we własnym kraju. Czasem do podróży po in vitro skłaniają ograniczenia prawne, które znacząco różnią się pomiędzy krajami. Podróże medyczne w poszukiwania sposobu na bezpłodność będą coraz powszechniejsze, ponieważ problem ten dotyka coraz więcej par.

Powolne wracanie do zdrowia

Można powiedzieć, że leczenie uzdrowiskowe było prekursorem dzisiejszych podróży medycznych. Po zdrowie ludzie majętni od wieków starożytnych wyjeżdżali za granicę własnego kraju. Jechali do wód, do kurortów górskich, nad morze. Częścią leczenie uzdrowiskowego, obok profilaktyki, bywa rehabilitacja, czyli przywracanie sprawności.

Polska ostatnimi czasy wyspecjalizowała się w przyjmowaniu turystów z innych części Europy właśnie na leczenie rehabilitacyjne. Wymaga ono czasu, rehabilitacja to raczej powolny powrót do zdrowia i sprawności. Lepsze efekty przynosi w odpowiednich warunkach. A w Polsce je mamy. W Polsce turyści medyczni zza granicy znajdują odpowiednie standardy leczenia i odpowiednie warunki. Ten rodzaj turystyki rozwija się prężnie, coraz więcej ośrodków leczniczych stawia na rozwój w tym właśnie kierunku. Dzieje się tak zwłaszcza w uzdrowiskach, gdzie baza medyczna jest od dawna rozwinięta. Zwłaszcza nasi sąsiedzi zza zachodniej granicy chętnie korzystają z polskich usług medycznych, które są tu znacznie tańsze niż w Niemczech.

Urodzić w dobrych warunkach

Swego czasu prasa pisała o Polkach, które z premedytacją wyjeżdżają za granicę, przede wszystkim niemiecką, żeby tam urodzić dziecko. I nie chodzi bynajmniej o obce obywatelstwo, ale o porządne warunki szpitalne, o które w naszym kraju nadal bywa trudno.

Kobiety w ciąży wykupują też samodzielnie możliwość porodu i opieki okołoporodowej w niemieckich klinikach zabezpieczając w ten sposób przyjazne warunki na jeden z najważniejszych w życiu momentów. Koszty pobytu w szpitalu w Niemczech nie są wszakże małe. Ale w przypadku nie wykupienia usług płatnych w myśl obowiązujących przepisów NFZ musi zwrócić przynajmniej część kosztów pobytu w niemieckim szpitalu. Wiąże się to co prawda z biurokratycznymi przeszkodami. Jednak nawet kłopoty z uzyskaniem tych dopłat z Narodowego Funduszu Zdrowia polskie przyszłe mamy wybierają jakość niemieckich szpitali zamiast wciąż jeszcze siermiężnych polskich warunków. Siermiężnych zwłaszcza w warstwie obsługi przez personel szpitalny i traktowania przez lekarzy.